Spotting czyli zamiłowanie do obserwacji samolotów

Lotnicze hobby
Nisko, blisko, głośno - to co spotterzy lubią najbardziej. Każdy chce poczuć moc, gabaryty a także drżenie ciała  po niskim przelocie samolotu. Spotterzy czekają w najlepszych zakątkach lotniska z aparatami i lornetkami na kolejny samolot. Niektórzy zaopatrzeni w radio z pasmem lotniczym "airband" nasłuchują komunikatów pilota i wieży kontroli lotów.


Czasami trzeba długo czekać na wyjątkowy samolot taki jak np. Airbus A380, Jumbo Jet (Boeing 747) , transportowy Antonow 225 Mrija lub bardziej powszechne w innych krajach "trzy siekiery" czyli Boeing 777.

Marzeniem każdego spottera jest wybrać się na wyspę St. Maarten na Karaibach lub Skiathos w Grecji i poczuć jetblasta na własnej skórze. Pasy startowe kończące się tuż przy ogrodzeniu lotniska powodują że samoloty latają nam kilka metrów nad głową.

Bardziej przystępnie jest pojechać na air show np. w Radomiu czy Nato Days w Czechach.
Raj dla spotterów. Palniki samolotów wojskowych nad głowami, zapach kerozyny, niesamowity huk silników. Każdy będzie zadowolony.

Wytrawni spotterzy siedzą na balkonie swojego domu "łapiąc" samoloty na wysokościach przelotowych. Wyposażeni w radar lotów wiedzą co, gdzie i kiedy przeleci nad ich głowami.
Do tego dobra lustrzanka z teleobiektywem aby uwiecznić kolejny samolot w przestrzeni powietrznej.

Dla miłośników morza jest mapa statków wraz z opisem i zdjęciami każdej jednostki.